Przedmowa do wydania polskiego
„Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam mówili słowo Boże, których obcowania koniec upatrując, naśladujcie wiary ich” – Hebr. 13:7.
Są w historii chrześcijaństwa postacie niezwykłe, które swym oddaniem dla Słowa Bożego zasłużyły sobie na trwałe miejsce w pamięci wszystkich naśladowców Jezusa. Niewątpliwie do osób takich należy Benjamin H. Barton. Był pilnym i wnikliwym studentem Pisma Świętego, o czym łatwo można się przekonać czytając jego zapiski. Ale przede wszystkim, jak wynika z relacji znających go osób, był niezwykle lubianym mówcą, a to prawdopodobnie dlatego, że przemawiał otwartym sercem. Inspiracje do swych rozważań czerpał nie tylko z Biblii, ale także z bogatego doświadczenia życiowego. Mówienie o „bogatym doświadczeniu” brzmi o tyle niezwykle, że swą publiczną służbę kaznodziejską rozpoczął mając zaledwie 31 lat, a zakończył przedwczesną śmiercią w wieku 41 lat. Można powiedzieć, że dosłownie „spalił się” na ołtarzu Słowa Bożego. Dlatego tak dobrze pasuje do niego zapis przytoczonego powyżej wersetu: „Których koniec obcowania upatrując, naśladujcie wiary ich”. Czytając strony zbioru „Echa pielgrzyma”, można prześledzić ostatnie dziesięć lat życia br. Bartona – „koniec obcowania” wielkiego „wodza” ruchu studentów Pisma Świętego.
Książka, którą z niezwykłą radością oddajemy w ręce polskiego czytelnika, zatytułowana została przez amerykańskich wydawców „Echa pielgrzyma”. Brat Barton nie był pisarzem. W zbiorze tym jest zaledwie kilka jego notatek i jedna rozprawa na temat okupu i ofiary za grzech. Pozostałe setki stron to zapiski braci, którzy z zapartym tchem słuchali go na konwencjach i w braterskich domach. Są tam także obszerne stenogramy jego wystąpień na większych i bardziej oficjalnych spotkaniach badaczy Pisma Świętego. Na końcu książki można też przeczytać kilka jego listów i poetyckich refleksji. Jak można się łatwo domyślić, teksty te zapisane są w różnych stylach – od zwięzłych, hasłowych notatek, przez dokładne zapisy nieformalnych przemówień i prywatne listy, aż po poetyckie i bardzo osobiste wypowiedzi samego autora.
Chcąc się przekonać, dlaczego Benjamin H. Barton był tak lubianym mówcą, trzeba koniecznie poczytać dosłowne zapisy jego rzeczywistych wystąpień (począwszy od kazania „Żołnierze Chrystusa”). Nie tylko ciekawie analizuje on tekst biblijny, ale także przytacza dziesiątki przykładów ze swoich osobistych przeżyć, rozmów ze znanymi i przypadkowymi osobami oraz wprowadza fikcyjne dialogi, tworzone dla lepszego zobrazowania omawianych zagadnień. Właśnie ze względu na owe liczne dialogi zastosowaliśmy specjalny znak cudzysłowu » «, którym oznaczyliśmy wypowiedzi bohaterów licznych opowieści brata Bartona. Wielką ozdobą jego kazań jest też sympatyczne poczucie humoru. Na jego wykładach słuchacze zapewne dość często miewali uśmiech na twarzy.
Wersety z Biblii staraliśmy się przytaczać w brzmieniach pasujących do przekładów używanych przez autora. Nieoznakowane cytaty pochodzą z Biblii Gdańskiej. Skrót „BT” oznacza cytat z Biblii Tysiąclecia, a „NB” -z nowego wydania Biblii Towarzystwa Biblijnego. Angielskie tłumaczenia King James Version i Revised Version zostały oznaczone skrótami K]V oraz RV. Skrót HoD oznacza tytuł śpiewnika „Hymns of Dawn”, a PBT – polskiego odpowiednika: „Pieśni Brzasku Tysiąclecia”.
Życzymy wielu przyjemnych chwil przy lekturze tej książki. Jesteśmy przekonani, że błogosławieństwo Boże i wzbogacenie duchowego życia będzie oczywistym skutkiem zapoznania się z rozważaniami brata Bartona. Zgodnie z doradą zapisaną w Liście do Hebrajczyków pragniemy przypatrywać się „końcowi obcowania” jego, aby miłosierny Bóg wzmocnił naszą wiarę w naśladowaniu tych, którzy godnie sprawowali swoje poświęcenie przed nami.
WYDAWCY Stuttgart-Białogard, kwiecień 2013