84 powody, dla których wierzymy, że posiadamy Prawdę
Wygłoszono w domu br. Johnsona, 117 High Street, Waltham, Mass., w piętek wieczorem, 30 listopada 1906.
Powinniśmy być w stanie podać każdemu pytającemu uzasadnienie tej nadziei, która w nas jest [1Piotra 3:15]. Żadne z uzasadnień podanych poniżej nie jest dowodem samym w sobie, ale w łącznym ujęciu są one bardzo przekonujące. Gdy ktoś chce kupić dom i zdecydował, jaki ma on być, oraz jaką cenę jest gotów za niego zapłacić, wówczas fakt, że cena jakiegoś konkretnego domu będzie odpowiadająca, nie stanowi jeszcze dowodu, iż ów dom jest tym pożądanym. Dom musi spełniać wszystkie zakładane wymogi. Tak też, gdy znaleźliśmy wiarę, która spełnia wszystkie warunki i odpowiada na wszelkie zastrzeżenia, wtedy możemy czuć się pewni, że mamy Prawdę, bo inaczej mielibyśmy wątpliwości.
Wierzymy, że mamy Prawdę, ponieważ:
1. Nasza wiara jest biblijna. „A co dotyczy zakonu i objawienia: Jeżeli tak nie powiedzą, to nie zabłyśnie dla nich jutrzenka” [Izaj. 8:20 NB]. Inni twierdzą, że ich przekonania są biblijne, ale nie wytrzymują one sprawdzianu.
2. Ci, którzy są wierni tym poglądom, robią z Biblii wielki użytek. Wydawnictwa Watch Tower znane są z korzystania w znacznym stopniu z Pisma Świętego.
3. Pozwala korzystać z całej Biblii. Paweł wierzył całemu Pismu (Dz.Ap. 24:14). Obecnie wielu nie używa Starego Testamentu, a wielu z tych, którzy go uznają jako całość, odrzuca pewne jego części. My posługujemy się całą Biblią w stopniu znacznie większym niż jakakolwiek inna grupa.
4. Harmonizuje ona pozornie sprzeczne wersety biblijne, łącząc w jedno całą Biblię i nie pozostawiając sprzecznych stwierdzeń.
5. Prowadzi do porównywania wersetów. Żadne proroctwo Pisma Świętego nie podlega prywatnemu wykładowi (2Piotra 1:20) – samo jest swym własnym rozwiązaniem. Pogląd jest spójny ze wszystkim, co zostało w Słowie powiedziane.
6. Prowadzi do „właściwego rozbierania” Biblii. Wielu sądzi, że nie wolno sortować jej treści. Uważają oni, że obietnice dla dobrych i posłusznych są dla wszystkich, którzy są do zaakceptowania jako dobrzy, zaś kary dla grzeszników są dla wszystkich, którzy są źli – jak pewien człowiek, obecnie w Prawdzie, stwierdził w jednym ze swoich świadectw, że zanim poznał Prawdę, chciał być zwycięzcą, aby pójść „gościńcem świętobliwości” oraz być częścią owego „wielkiego grona” stojącego przed tronem z palmami w dłoniach; nie zdawał sobie sprawy, że te trzy klasy i warunki są całkowicie różne.
7. Jest ona jedynym sposobem myślenia, dzięki któremu znaczenie zyskuje tak wiele niejasnych fragmentów. Zaledwie nieliczni je w ogóle rozumieją. Zobacz Izaj. 65:20 – to jeden z takich niejasnych zapisów. Dlaczego Biblia podaje nam wiek Adama, gdy urodził się Set? Teraz, gdy wiemy, dlaczego, rozumiemy, że nie byłoby to możliwe, gdybyśmy nie znali Prawdy. Prawda nadaje pełne znaczenie takim fragmentom.
8. Nie ma zanudzania jednym rodzajem tekstów. Adwentyści zanudzają tematem sabatu itp. Prawda czyni ważnymi wszystkie punkty i nie może poprzestać na posługiwaniu się tylko jednym kluczem.
9. Nie jest potrzebne przypisywanie specjalnego teologicznego znaczenia jakimś określonym słowom w żadnym urywku. My nadajemy im ich właściwe, zwyczajne znaczenie, takie, jakie przypisuje im słownik. Diabeł zdaje się posiadać swój własny słownik, z pomocą którego udało mu się zaślepić wielu chrześcijan, i tak w zwykłym życiu, gdy ktoś widzi słowo zniszczyć, to wie, że znaczy ono wymazać, spowodować zaprzestanie egzystencji; jednak w niektórych zapisach (Psalm 145:20), gdzie pojawia się słowo zniszczyć, pojmują je oni jako przechowywanie przez wieki w ogniu i siarce.
10. Prawda umożliwia wzrastanie w światłości. Biblia pokazuje, że światła będzie przybywać (Przyp. 4:18). Wielu szczyci się tym, że wiedzą o Biblii niewiele więcej niż ich dziadkowie. Wyznania wiary zostały jednak sformułowane dawno temu. Prawda nie tylko zapewnia powiększanie się światła, ale zawiera tyle światła, ile jest teraz stosowne.
11. Ci, którzy w nią wierzą, starannie ją przestudiowali, w większości przypadków. Wielu ludzi bardziej starannie obchodzi się ze swymi pieniędzmi niż ze swoją wiarą. Człowiek wchodzący do kościoła zwykle nie pyta o pełny zestaw doktryn danego kościoła, zanim do niego wejdzie. Nieliczni chrześcijanie zastanawiali się nad naukami denominacji, do których przynależą. Tylko niewielu prezbiterian mogłoby podać dobrą przyczynę, dla której nie są metodystami. Ludzie wyznający Prawdę są dociekliwi.
12. Tak wielu z tych, co ją przyjmują, było kiedyś jej zagorzałymi przeciwnikami. Wielu uwierzyło w nią, ponieważ zastanawiali się nad nią z chęci jej pokonania. Pewien duchowny, który ostrzegał swych wiernych, powiedział, że „wszyscy, którzy czytają te księgi, zostają przez nie przekonani”.
13. Dzieła naszych groźnych przeciwników dopomagają do jej wspierania. Pan Wilson, autor The Emphatic Diaglott, był zagorzałym przeciwnikiem Prawdy. Przed swoją śmiercią wyznał, że gdyby pomyślał, iż Diaglott będzie taką pomocą dla osób skupionych wokół „Wykładów Pisma Świętego”, nigdy by go nie opublikował.
14. Argumenty używane przeciwko niej są takie dziecinne. Należałoby się wstydzić takiego rozumowania i argumentowania, gdyby dotyczyło to spraw codziennych. Chrystadelńanie wydali książkę pt. „Russellism Exposed” [„Russellizm zdemaskowany”]. Zawiera ona stwierdzenie: „Oczywiście, gdyby doktryna okupu była prawdziwa, pozostałe ich wierzenia byłyby naturalną konsekwencją Można z łatwością zobaczyć, że stwierdzenie takie jest świetną rekomendacją dla „Wykładów Pisma Świętego”.
Pan Moorehead, który napisał broszurę przeciwko Prawdzie, wzmiankuje w niej bardzo niską cenę publikacji Watch Tower, a w szczególności „Wykładów Pisma Świętego”; stwierdzenie to zostało z powodzeniem wykorzystane przy sprzedaży „Wykładów Pisma Świętego” w Szwecji. A zatem argumenty przeciwko Prawdzie często jej pomagają.
15. Tak bardzo sprzyja ona czytaniu Biblii. Odsyła ludzi do Słowa. Zauważcie badania beriańskie, jakie praktykował Paweł.
16. Ci, którzy w nią wierzą, przypisują Biblii wielką ważność w swoich rozmowach, listach i codziennym życiu. Zajmuje ona cały nasz czas.
17. Prezentuje ona sprawiedliwy, mądry i doskonały plan, plan, którego nie da się już polepszyć. Czyny ludzkie podlegają poprawie, ale Boże dzieła nigdy.
18. Plan w niej ukazany jest wyjątkowo humanitarny, żadna ludzka czy śmiertelna istota nie mogłaby takiego planu obmyślić. Jest on wspaniały; jako że pochodzi od Boga, choć byłoby jeszcze wspanialej, gdyby wywiódł go mizerny ludzki umysł, jak twierdzą niektórzy, mówiąc, że jest to tylko wymysł brata Russella.
19. Jest ona taka sensowna. Zwykła wiara w zbawienie jest tak prymitywna, że nie mogłoby ono być dziełem tej samej ręki, która stworzyła wszechświat. Prawda pozostaje w doskonałej zgodzie z tym, czego moglibyśmy oczekiwać od Stwórcy wszechrzeczy.
20. Wysławia ona Boski charakter. Zanim poznaliśmy Prawdę, Pan jawił się niektórym z nas jako posiadający wielką moc olbrzym. Teraz jest On Bogiem miłości.
21. Nadaje ona taką wyrazistość śmierci Chrystusa. Opis Kalwarii jest zwykle wykorzystywany, aby poruszyć ludzi. Niektórzy traktują Jego śmierć i życie jedynie jako przykład dla nas, coś jak życie Washingtona.
22. Odpowiada ona na nasze różne pytania: Dlaczego zostało dozwolone zło? Co stanie się z poganami itp.?
23. Wyjaśnia, dlaczego dzieci Boże znaleźć można we wszystkich prawie ugrupowaniach. Wielu nie może zrozumieć, dlaczego. Każda denominacja zwykle uczy, że zbawienie można znaleźć tylko w jej kościele. A jednak muszą przyznać, że dobrzy ludzie, tak samo dobrzy jak w ich kościele, byli znajdowani i w innych ugrupowaniach. Teraz rozlega się wezwanie:
„Wynijdźcie z niego, ludu mój” Bóg nie zajmuje się ziemskimi denominacjami, lecz prawdziwym Kościołem, tymi, których imiona zapisane są w niebie.
24. Ona jest taka pocieszająca.
25. Budzi wielki respekt dla Ojca, dla Jezusa i dla Biblii. Słyszy się czasem, że ludzie w nominalnych kościołach przeklinają i wyrażają się z lekceważeniem o Bogu i o Chrystusie. Najwyraźniej ich wiara nie prowadzi do okazywania szacunku.
26. Zupełnie obala ona argumenty niewiary. Inne teorie też próbują to robić, ale z marnym skutkiem. Dzięki niej w pełni odpowiedziano na zarzuty pana Ingersola.
27. Całkowicie obala ona również teorie „chrześcijańskiej nauki” spirytualizmu itp. Wielu ortodoksów czuje, że te teorie są złymi wierzeniami, ale nie potrafi powiedzieć, po czym wyczuwają, że są one złe. Ortodoksja jest stopniem pośrednim między „chrześcijańską nauką” a spirytualizmem.
28. Ludzie się jej bardzo obawiają. W jednym przypadku skromna siostra poruszyła całe miasto. Jak mówi Pismo Święte: „Jeden mąż spośród was pędzi przed sobą tysiąc” (Joz. 23:10 NB).
29. Cudowna jest droga, jaką wielu dochodzi do Prawdy. Był przypadek, że jeden brat napisał list do br. Russella, wyznając, jak bardzo cieszy się z kładów Pisma Świętego”, jak mu one pomogły i zapewniły pokój i pokrzepienie serca. W tym samym czasie napisał list do przyjaciela z daleka i przez pomyłkę włożył list dla br. Russella do koperty z adresem przyjaciela, a list do przyjaciela poszedł do br. Russella. Przyjaciel otworzył otrzymany list, zauważył, że zaistniała pomyłka, ale zapoznał się z treścią. Pomyślał sobie: »Jestem ciekaw, co tak uradowało tego człowieka; mówi on tak, jakby dokonał największego znaleziska w swoim życiu. Chciałbym wiedzieć, co to jest«. Itak napisał do biura, otrzymał nieco literatury i teraz jest w Prawdzie.
Inny przykład: Były dwie cielesne siostry, które razem mieszkały i obserwowały dwa ptaki budujące swoje gniazdo na drzewie. Widziały, jak wykluły się młode i jak rodzice się nimi opiekowali. Potem, gdy skończyło się lato i ptaki odleciały, kobiety zabrały gniazdko do swego domu na pamiątkę. Gdy je oglądały, dostrzegły pośród innych materiałów w gnieździe mały skrawek kolorowego czasopisma. Wyjęły go i stwierdziły, że jest to ulotka religijna. Przeczytały ją itak się zainteresowały, że napisały do biura prośbę o więcej literatury i teraz są w Prawdzie.
I jeszcze jeden: Pewien szewc otrzymał do naprawy parę butów. Tego ranka ktoś zostawił w jego sklepie kilka ulotek. Znalazłszy wgłębienie w podeszwie buta, wydarł kilka kartek z jednej broszurki (nie czytając jej), wypełnił nimi owo zagłębienie i przybił nową podeszwę. Klient odebrał buty, nosił je jakiś czas i ponownie zaniósł do naprawy u tego samego szewca. Ten zauważył, że to te same buty, które już kiedyś naprawiał. Naprawiając podeszwę, znalazł ten sam papier, który tam uprzednio włożył. Zaciekawiony, co to może być, przeczytał go, bardzo się zainteresował, poprosił o więcej literatury itak poznał Prawdę. Niedługo po tym sprzedał swój sklep i został kolporterem.
30. Przekonuje nas sposób, w jaki przychodzi dalsze światło, często bez żadnego wysiłku z naszej strony. W tym wszystkim widać Pańską dłoń. Swiatło przychodzi właśnie wtedy, gdy jest najbardziej potrzebne.
31. Prawda dociera do danej osoby dokładnie w odpowiednim psychologicznie momencie, nie za wcześnie i nie za późno. Pan posyła ją wtedy, gdy ktoś jest na nią gotowy
32. Ci, którzy zrozumieją pewną część Prawdy, zwykle pojmują jej całość; gdy bazują na odpowiedniej podstawie (okup), wszystko wynika z niej w sposób tak logiczny i prosty.
33. Przekonuje nas zasięg, jaki ci, co wierzą, obejmują własnym spojrzeniem. Wiara ortodoksyjna bywa zwykle ujmowana dość zwięźle. A jednak, chociaż obejmuje ona niewielki zasięg, panuje tam wielkie zamieszanie. Prawda dostarcza na każdy temat tak szerokich podstaw, że zajęłoby to zbyt wiele miejsca, by je przedstawić. Tysiąclecie stanowi bardzo niewygodny punkt dla nominalnego chrześcijaństwa. Czytamy: „Twoi strażnicy (…) na własne oczy oglądają” (Izaj. 52:8 NB).
34. Jest ona potwierdzana znakami czasu.
35. Wyjaśnia wydarzenia wokół nas: różnice między kapitałem a pracą oraz zamieszanie w kręgach religijnych.
36. Ukazuje, jak nieprzebraną Księgą jest Biblia. Kościoły traktują ją zazwyczaj powierzchownie. Ich kazania pełne są anegdot, a ich istotną zawartość można by skondensować do piętnastu minut. Kaznodzieje zbyt łatwo uważają tekst za wyczerpany i sądzą, że muszą wypełnić go anegdotami.
37. Prawda usuwa owo ograniczenie zbawienia. Powszechna wiara, że jedynie Kościół będzie zbawiony, jest bardzo skąpa. Bóg interesuje się wszystkimi ludźmi i jest miłosierny dla wszystkich ludzi i dla wszystkich swoich stworzeń. Zaden wróbel nie upada na ziemię, żeby On o tym nie wiedział.
38. Na pewno ukazuje ona dzieło zbawienia inaczej niż jako coś beztroskiego. Ogólny pogląd, że człowiek otrzyma zbawienie, jeśli będzie wiódł wystarczająco przyzwoite życie, ukazuje Boga jako mniej dbałego w zakresie swego planu zbawienia, niż byłby rolnik przy najmowaniu pomocy.
39. Jest ona bardzo niepopularna.
40. Mówi się o niej źle. „Biada wam, gdyby dobrze o was mówili wszyscy ludzie” [Łuk. 6:26].
41. Jej obrońców jest tak niewielu. Jest to wąska droga.
42. Ci, którzy w nią wierzą, są z jej powodu prześladowani.
43. Jej wrogowie są zjednoczeni przeciwko niej, dokładnie tak jak przeciwko Jezusowi, gdy był w ciele.
44. Nie liczą się pieniądze. Ewangelia głoszona jest biednym. Jednak dzisiaj w większości kościołów biedny ma małe szanse. Tutaj, gdy kończą się pieniądze, nie ma żebrania, tylko praca zostaje zatrzymana. Gdyby liczyły się pieniądze, coś byłoby nie tak. Książki są tanie, my nie pracujemy dla pieniędzy.
45. Prawda wymaga wysokiej ceny samoofiary w światowych interesach, reputacji itp.
46. A jednocześnie kosztuje tak niewiele, bo koszt jest niewielki w porównaniu z błogosławieństwami otrzymywanymi obecnie i tymi, które są nam obiecane, jeśli będziemy wierni. Jest to bardzo cenne dla nas.
47. Tylko pewna klasa może ją docenić. Swiatowa mądrość i powodzenie nie mają znaczenia (1 Kor. 1:26). Kościoły chlubią się przeważnie swoimi wielkimi mężami i to jest jeden z dowodów, że nie mają Prawdy.
48. Ci, którzy w nią wierzą, przedkładają swoją religię ponad wszystko inne.
49. Ci, którzy w nią wierzą, nie są nią nigdy zmęczeni.
50. Wierzący okazują tak wiele miłosierdzia dla swoich prześladowców. Gdyby nasi przeciwnicy byli bardziej wielkoduszni i współczujący, moglibyśmy pomyśleć, że jakaś Boża siła kryje się za ich religią.
51. Życie wierzących jest, na ile to tylko możliwe, zgodne z Prawdą. Prawda usuwa z ludzi „lukier”
52. Ci, którzy ją przyjmują, przeżywają wspaniałe nawrócenie. Chociaż przyznajemy, że teraz nie próbujemy nawracać świata, to w rzeczywistości dokonujemy większego nawrócenia niż ci, którzy wyznają, że jest ono ich działalnością. Prawda, choć nie jest to jej celem, może za każdym razem pokonać błąd, nawet jeśli dla jego wyznawców nawracanie jest szczególnym zajęciem. Prawda daje w zamian za odwrócenie się od grzechu coś lepszego.
53. Ci, którzy są jej niewierni, tracą światło, tak jak przepowiedziała Biblia.
54. Wymaga ona tak wielkiej stałości od członków kościoła. W kościołach wielu wierzy inaczej, niż głoszą ich wyznania wiary. Tacy postępują kłamliwie, bowiem przed światem okazują moralne poparcie dla swoich wierzeń.
55. Prawda tak bardzo zbliża nas do Pana. Większość z nas nie była tak blisko Pana, dopóki nie znalazła nas Prawda.
56. Rodzi ona tak wielką miłość dla braci.
57. Dzieli rodziny, tak jak zapowiedział to nasz Mistrz. W wielu rodzinach pozwala się członkowi wierzyć w coś, co jest popularne, i nie ma z tym problemu. Ale gdy ktoś pozna Prawdę, w wielu przypadkach zostaje pozbawiony społeczności z resztą rodziny, inni nie chcą mieć z nim czy z nią kontaktów, a niekiedy ktoś takl zostaje wyrzucony z domu.
58. Oddziela nas od świata (Jan 17:14,16).
59. Świat nas nie zna (1 Jana 3:1).
60. Z każdego wyznawcy czyni ona kaznodzieję. Wszyscy są pomazani, by głosić w ten czy inny sposób.
61. Świat bardzo uważnie obserwuje wierzących.
62. W tak wspaniały sposób jedna ona tych, którzy byli wrogami, zanim poznali Prawdę. Będąc w Kanadzie, br. Hay był we wrogich stosunkach z pewnym człowiekiem. Krótko po tym, jak poznał Prawdę, usłyszał, że jego wróg również ją przyjął. Zaraz się do niego udał i odtąd byli już najlepszymi przyjaciółmi.
63. Jednoczy tak różne charaktery.
64. Ci, którzy ją otrzymują, zauważają, że nie są godni łaski.
65. Skłania ona do ponoszenia wielkich ofiar. W jednym przypadku pewien brat w wieku 74 lat ma zwyczaj chodzić pieszo 40 mil ze swego domu na wsi do miasta, gdzie zwykle przyjeżdża pielgrzym. Nigdy nie opuszcza on wizyty pielgrzyma.
66. Przekonuje nas skutek, jaki wywołuje ona u tych, którzy pośrednio są pod jej wpływem, np. u członków naszych rodzin, u krewnych i przyjaciół.
67. Przynosi pokój i szczęście, nawet pośród ucisku.
68. Gdy w nią wierzysz, ktoś z pewnością powie, że zwariowałeś. Tak mówili o Jezusie: „Jesteś opętany przez złego ducha!” (Jan 7:20 BT; 8:48,52) i o apostołach w dniu Pięćdziesiątnicy (Dzieje 2:13) oraz o Pawle (Dzieje 26:24). Br. Edgar, zanim zetknął się z Prawdą, został kiedyś jako lekarz wysłany, by zbadać stan psychiczny siostry, która poznała Prawdę i stał się równie szalony jak ona, ponieważ przyjął Prawdę od niej.
69. Pan na tak wielką skalę posłużył się jednym kanałem dla rozpowszechnienia Prawdy. Na małym przyjęciu albo na pikniku może być wielu kucharzy i pracowników. Ale na dużym bankiecie niezbędne jest przekazanie autorytetu jednej głowie, aby mieć we wszystkim porządek. Tak było w ciągu Wieku Ewangelii, od wczesnego Kościoła — Prawda przychodziła przez wiele kanałów, ale na „wielkim bankiecie” pod koniec tego wieku, gdy Chrystus sam nam usługuje, jest absolutnie konieczne, żeby był jeden zarządzający kanał, poprzez który będzie we właściwym czasie dostarczony pokarm i żeby wszystkie rzeczy mogły być sprawowane w porządku. Było przepowiedziane, że będzie jeden sługa, który będzie miał pieczę nad wszystkimi dobrami (Mat. 24:45-47; Łuk. 12:41-44).
70. Prawda przyszła dokładnie w taki sposób, jak zostało to zapowiedziane. Wierzymy, że „siedem gromów” z Obj. 10:3-4 to siedem tomów „Wykładów Pisma Swiętego” [wliczając w to „Cienie Przybytku”].
71. Pochodzi ona ze Stanów Zjednoczonych. Rozprzestrzenianie się Prawdy to za każdym razem kierunek zachodni. Najpierw Jerozolima, potem Rzym, Szwajcaria, Niemcy, Holandia, Anglia, Szkocja, Stany Zjednoczone. Światło Prawdy rozchodzi się w kierunku zachodnim, tak jak i światło dzienne.
72. Przyszła ona dokładnie w proroczo zapowiedzianym czasie, przy końcu 1335 dni.
73. Jest ona tak całkowicie zgodna z prawdziwą nauką.
74. Potwierdzona jest przez Wielką Piramidę.
75. Jej obrońcy wykazują tego samego ducha co wczesny Kościół. Spotkania odbywają się w domach, a nie na zewnątrz, na pokaz.
76. Wierzący są stale myleni z wyznawcami innych sekt religijnych. Niektórzy uważają nas za mormonów, adwentystów itp. Swiat nas nie zna.
77. Jest tak wiele punktów wspólnych dla niej i herezji „ciemnych wieków” Arianie byli wtedy prześladowani, bo nie wierzyli w trójcę.
78. Rozprasza ona zamieszanie i wprowadza ład.
79. Dodaje odwagi.
80. Wielu tych, którzy w nią nie wierzą, życzą sobie jedynie, żeby mogli uwierzyć.
81. Ci, którzy są nam przeciwni, często nie posiadają ducha poświęcenia.
82. Jest ona zgodna z oryginalnymi rękopisami.
83. Ci, którzy prześladują wierzących, sądzą, że wielbią tym Boga (Izaj. 66:5).
84. Wystawia ona bardzo wysokie standardy sprawiedliwości.
Ze zbioru notatek br. J. A. Meggisona z Bostonu