Echo z południowego Bostonu
Wygłoszono w Universalist Church, South Boston, 27 listopada 1906.
Niech każdy z nas w swoim codziennym życiu ukrywa swoją własną osobowość i wskazuje na Głowę. W Dziejach Ap. 11:26 czytamy, że uczniowie zostali po raz pierwszy nazwani chrześcijanami w Antiochii, mieście, w którym Paweł dużo pracował. Nie byli oni „Pawiowymi”, gdyż Paweł i wszyscy apostołowie pogrzebali swoje osobowości i odsunęli je na bok, by zawsze Jezus Chrystus był na czele. To Chrystus był we wszystkich ich słowach i dlatego inni mówili: »Ci ludzie muszą być chrześcijanami*.
Mówmy zatem jako wyrocznie Boga. Dawne wyrocznie były albo wyimaginowanymi, albo rzeczywistymi obiektami (jak te w Delfach) i uważano, że czczone bóstwo przemawia przez dany obraz czy obiekt. Tak i nasze słowa czy odpowiedzi powinny pochodzić od Boga, a nie od nas. Jesteśmy ambasadorami Boga na świecie i tak jak ambasadorowie nie mają prawa wypowiadać swoich własnych poglądów na dany temat czy pytań przed wrogiem lub narodem, do którego zostali wysłani, lecz tylko opinię wyrażoną przez rząd, jaki reprezentują, tak i my nie mamy prawa wygłaszać naszych własnych opinii na żaden temat, bowiem wszystko, co mamy i twierdzimy, należy do Niego i nasze odpowiedzi powinny pochodzić z Jego Słowa. Musimy ważyć każde słowo i nie wypowiadać się pochopnie. W obrazie głowa mówi za całe ciało.
Jakże niewiele posiadamy mądrości w porównaniu do naszej wspaniałej Głowy. My nie jesteśmy w stanie ocenić własnego kierunku. Głowa jest znacznie wyżej ponad wszystkimi członkami i jakże byłoby to niemądre, gdyby ręce albo nogi usiłowały same sobą kierować. Zaraz wpadłyby w pułapkę albo udały się różnymi drogami, a skutkiem byłaby niezgoda. Tylko Głowa, Jezus Chrystus, może nas bezpiecznie prowadzić.
W obrazach Przybytku najwyższy kapłan musiał mieć kompletne, zdrowe ciało. Jeśli Lewita miał coś niepotrzebnego lub niewystarczającego, jak na przykład o jeden palec za dużo bądź za mało, nigdy nie mógł zostać kapłanem. Tak i Ciało Chrystusa musi być kompletne i doskonałe, nic nie może zbywać i nic brakować, a gdy nie jesteśmy wierni, ktoś inny weźmie naszą koronę (1 Kor. 12:12-30; Obj. 3:11), więc jej pilnujmy.
Każdy członek ma pracę do wykonania, inną niż pozostali, uczyńmy więc, co w naszej mocy, by robić to, co jest do zrobienia. Bóg umieścił każdego członka w ciele tak, jak Jemu się upodobało, a nie nam. Tak więc, jeśli uważamy nasz krzyż za ciężki, a nasz los za zbyt trudny, pamiętajmy, że Bóg nas tu umiejscowił dla naszego dobra i powinniśmy robić to, co do nas należy, i chwalić Go. Wszyscy członkowie pomagają sobie nawzajem.
Jak w obrazie – szyja przedstawiałaby apostołów, a ramiona – apostolskie dni Kościoła. Tutaj Ciało rozrasta się bardzo gwałtownie i czytamy o wspaniałym wówczas wzroście Kościoła, kiedy to setki, a nawet tysiące przyłączały się do Kościoła jednego dnia (Dzieje Ap. 2:41).
Później prześladowanie rozproszyło Kościół na dwa ramiona i ciało (Dzieje Ap. 8:1, 11:19, przykłady późniejszego rozproszenia). To wtedy gwoździe wbijano w dłonie – prześladowanie było ogromne i wówczas nadeszły „ciemne wieki”, gdy, jak stwierdza psalmista: „Po grzbiecie moim orali oracze” (Psalm 129:3), tak straszliwe były prześladowania. Widać również, że Ciało jest tutaj mniej solidne i mniej mocne niż w obrębie ramion, tak że Kościół wzrastał mniej stabilny, mniej ugruntowany i tracił swoją spójność. [Następnie narodziła się reformacja i nastąpił podział Kościoła na protestancki i katolicki – dopisek notującego.]
Gdy docieramy do stóp, stwierdzamy, że napotykają one więcej kamieni, tak też i dzisiaj istnieje więcej fałszywych doktryn i oszustw niż kiedykolwiek wcześniej, a członkowie stóp Ciała są trenowani. Zauważamy również, że podczas gdy reszta Ciała jest wyprostowana, stopy ostro się zaginają, bowiem teraz rozlega się wołanie: „Wyjdź z niego, ludu mój”.
Rozdzielenie palców mogłoby wskazywać na ustanie przywileju spotykania się w społeczności, na zamknięcie drzwi. Drzwi nie zostaną zamknięte wszędzie w tym samym czasie, lecz w jednych miejscach wcześniej niż w innych, tak jak i niektóre z palców kończą swój bieg wcześniej od innych. Pamiętamy, że stopy naszego Pana były przebite gwoździami, tak samo też członkowie stóp Ciała Chrystusa zostaną przebici prześladowaniami, zanim nadejdzie koniec.
Łaska, by zwyciężyć, rzadko przychodzi natychmiast; najczęściej przyczyną zwłoki jest to, że nie jesteśmy skłonni przyjmować Jego łaski w taki sposób, w jaki On ją zsyła.
Ze zbioru notatek br. J. A. Meggisona z Bostonu